Od Doliny Popradu po Bieszczady ciągnie się kraina zwana Łemkowszczyzną. Zamieszkiwali ją Łemkowie, etniczna grupa wschodnich Słowian o skomplikowanej historii, przerwanej po II wojnie światowej przymusowymi przesiedleniami na tereny północnej i zachodniej Polski. Dziś odradza się pamięć tamtych czasów, pielęgnowana w restaurowaniu świątyń i nielicznych już domostw z epoki.

Pierwotnie Łemkowie reprezentowali wyznanie prawosławne, by po unii brzeskiej częściowo przejść na obrządek greckokatolicki. Ten, zwłaszcza w zachodnich rejonach, dominował do XX wieku, kiedy to ponownie zaczęto przechodzić na prawosławie. Po wysiedleniach powojennych, praktycznie wszystkie cerkwie przeszły w ręce wyznawców rzymskokatolickich, ale na szczęście w większości wypadków wyposażenie świątyń pozostało w stanie oryginalnym. Ostatnimi laty nastąpiła masowa restauracja obiektów i dziś ukazane są w pełni świetności. Od niedawna w wakacyjne weekendy na miejscu znajdują się przewodnicy, a cerkwie są otwarte i udostępnione do zwiedzania.

Postanowiłem odwiedzić kilkanaście z nich w zachodniej części regionu. Wybrałem w tym celu nietypową, ultraszeroką optykę, Irixa 11 mm, który jest trudnym obiektywem, ponieważ jakiekolwiek odchylenia od pionu powodują silne zniekształcenia perspektywy. Z drugiej strony taka optyka pozwala na wyodrębnienie obiektów z otaczającego, czasem mało estetycznego świata. Tam gdzie zwykle widać bliskość jezdni czy innych elementów towarzyszących budynkom, na moich zdjęciach kadry są „czyste”, ponieważ mogłem podejść bardzo blisko. Ceną tego są dość przysadziste bryły świątyń. Za to wewnątrz taka ogniskowa jest bardzo użyteczna, ponieważ pozwala obejmować duże plany także w ciasnych pomieszczeniach.

Wirtualną wycieczkę rozpoczynam urokliwie położoną osiemnastowieczną cerkwią św. Dymitra w Czarnej. Łąka na tyłach świątyni wykorzystywana jest często przez młode pary na plenery ślubne. Ciekawostką jest to, że istnieje druga cerkiew pod tym samym wezwaniem, która także znajduje się we wsi o nazwie Czarna, tylko w Bieszczadach.

Wewnątrz znajduje się barokowy ikonostas, który przetrwał do naszych czasów w komplecie.

Osiemnastowieczna cerkiew św. Paraskewy w Kwiatoniu, stawiana za klasyczny przykład łemkowskiej architektury cerkiewnej, jest uważana za jedną z najpiękniejszych cerkwi w Polsce.

Świątynia jest typowym przedstawicielem cerkwi łemkowskiej typu północno—zachodniego. Jest budowlą o konstrukcji zrębowej, orientowaną, trójdzielną. Wzniesiona została na planie złożonym z trzech kwadratów: obszernego prezbiterium, nawy i babińca. Trójdzielność budowli wyraźna jest w bryle, która wznosi się od najniższego prezbiterium, przez wyodrębnioną wyższą nawę po dominującą nad całością smukłą wieżę. Każdy z członów budowli jest nakryty odrębnym dachem.

Niedawno odrestaurowany ponad stuletni ikonostas stworzony przez Michała Bogdańskiego zachwyca barwami.

Bogato zdobione późnobarokowe wnętrze w całości zachowane jest w oryginale. Cerkiew została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Naturalnego UNESCO.

Przenieśmy się na zachód, do Powroźnika. Tu znajduje się cerkiew św. Jakuba, będąca najstarszą łemkowską cerkwią, także goszcząca na liście UNESCO.

Zakrystia pochodzi z 1607 roku, a jej ściany w całości pokrywa wieloplanowa kompozycja ze scenami Nowego Testamentu w centrum i starotestamentowymi uzupełnieniami dookoła.

Wjazd Chrystusa do Jerozolimy. Cerkiew była przebudowywana i przesuwana ze względu na zagrożenie powodziowe, stąd drewniane elementy, zwłaszcza najstarsze, są bardzo nierówne.

Po zmianie cerkwi w kościół rzymskokatolicki ikonostas został rozcięty i przesunięty na boczne ściany prezbiterium. Także i tutaj znajdziemy ikony z początku XVII wieku, m.in. Sąd Ostateczny z oraz Opłakiwanie Chrystusa.

Wewnątrz znajdują się także historyczne rzeźby dłuta lokalnych artystów, przystosowane do noszenia podczas procesji wielkanocnej i w Boże Ciało.

Cerkiewne polichromie charakteryzuje bogactwo wysyconych kolorów. Przyjrzymy się sklepieniu cerkwi śś. Kosmy i Damiana w Skwirtnem, na którym widać Trójcę Świętą.

Chór muzyczny zawieszony jest wzdłuż ścian babińca oraz nawy w zachodniej części, a zdobi go rzeźbiona arkadowo balustrada.

W prezbiterium oddzielonym nieoryginalnym ikonostasem znajduje się ołtarz główny z baldachimem i tabernakulum, należące do oryginalnego wyposażenia z pierwszej połowy XIX wieku.

Większość wyposażenia zaginęła w czasie II wojny światowej. Ocalałe fragmenty możemy odnaleźć na ścianach bocznych nawy.

Cerkiew św. Paraskewy w Pętnej jest młodsza od większości pokazanych tu świątyń, bo pochodzi z 1916 roku. Jest to także jedna z nielicznych cerkwi murowanych i obecnie współużytkowana przez grekokatolików oraz wyznawców kościoła rzymskokatolickiego.

Cmentarz oraz dzwonnica są dużo starsze, bo pochodzą z 1700 roku. Dzwonnica była częścią cerkwi, która stała tu do roku 1935.

Cerkiew Wniebowstąpienia Pańskiego w Gładyszowie została wzniesiona tuż przed II wojną światową przez huculskich cieśli i charakteryzuje się ciekawą bryłą na planie krzyża, nietypową dla tutejszej architektury, w stylu zwanym ukraińskim—narodowym.

Otoczona drzewami świetnie komponuje się w lokalny pejzaż.

II wojna światowa przerwała budowę wyposażenia i ikonostas jest już współczesny. Wewnątrz znajdują się osiemnastowieczne elementy wyposażenia z cerkwi znajdującej się w tym miejscu przed I wojną światową.

Dziś jest to bardzo spokojne miejsce. Jednak podczas I wojny światowej wieś przez ponad rok gościła front działań wojennych, który między innymi unicestwił pierwotną świątynię. W okolicy znajdują się dwa cmentarze wojenne.

Osiemnastowieczna cerkiew św. Michała Archanioła w Mochnaczce, przebudowana w 1846 roku, to kolejny przykład powszechnej w regionie architektury w stylu zachodnio—łemkowskim.

Nietypowy ikonostas składa się z dwóch części: górnej, barokowej oraz dolnej, późnoklasycystycznej.

Polichromia, tak zwana figuralno—ornamentalna, jest tu świetnie widoczna ze względu na niewielką ilość obrazów i ikon zdobiących ściany świątyni.

Cerkiew św. Michała Archanioła w Ropicy Górnej pochodzi z początku XIX wieku. Być może w tym miejscu stała wcześniejsza świątynia.

Rokokowy ikonostas jest kompletny, a wśród postaci możemy znaleźć rzadko pojawiającego się na tych terenach świętego Onufrego.

Praktycznie wszystkie cerkwie budowane przed XX wiekiem są zrobione z drewna o charakterystycznej surowości.

Wśród polichromii dominuje ornamentyka, ale na sklepieniu możemy zobaczyć barwną scenę Przemienienia.

Cerkiew Opieki Matki Bożej w Hańczowej sięga XVII wieku i była wielokrotnie przebudowywana.

Historia świątyni jest ciekawa: pierwotnie grekokatolicka, po wojnie służyła wiernym obrządku łacińskiego i popadła w ruinę. Po wywiezieniu wyposażenia do Łańcuta miała być rozebrana, lecz kilka wysiedlonych w ramach akcji Wisła wcześniej rodzin, które powróciły na te ziemie, postanowiło cerkiew uratować. Obecnie jest odrestaurowana i służy wyznawcom prawosławnym.

Większość cerkwi otacza niewysoki mur bądź drewniany płot z charakterystyczną zadaszoną bramą, w której podczas nabożeństw przebywają zwykle rodzice z niesfornymi dziećmi.

Dziewiętnastowieczna cerkiew śś. Kosmy i Damiana w Bereście uważana jest za jedną z ładniejszych. Towarzyszy jest charakterystyczna dzwonnica, która jest budowlą współczesną.

Klasycystyczny ikonostas składa się także z elementów siedemnasto- i osiemnastowiecznych, pochodzących z nieistniejącej obecnie już świątyni, jak również z innych cerkwi regionu. Większość polichromii pochodzi z 1928 roku.

Cerkiew św. Michała Archanioła w Brunarach to kolejny zabytek z listy UNESCO. Pierwotna świątynia powstała tu na początku XVII wieku jako parafia unicka.

We wnętrzu znajduje się barokowy, osiemnastowieczny ikonostas. W cerkwi zachowała się polichromia z motywem winorośli, wykonywana etapami między XVIII a XIX wiekiem, utrzymana w błękitnej tonacji.

W miejscu pierwotnej świątyni jeszcze w XVII wieku powstała kolejna, a sto lat później — obecna, która była jeszcze przebudowana kolejny wiek później.

Nietypowy na trasie naszej wycieczki kościół św. Michała Archanioła w Smerekowcu z 1818 roku, będący dawną cerkwią grekokatolicką. Jest to budynek murowany, zbudowany w stylu „józefińskim” — charakterystycznym dla monarchii austriackiej drugiej połowy XVIII wieku.

Murowana dzwonnica, będąca zarazem bramą wejściową, jest zbudowana w nietypowym dla regionu stylu parawanowym, czyli w postaci ściany ze zwykle trzema arkadami, w których znajdują się dzwony.

Cerkiew śś. Kosmy i Damiana w Wojkowej pochodzi z końca XVIII wieku, a została osadzona na miejscu zniszczonej przez pożar starszej świątyni.

Na wyposażenie składa się oryginalny barokowy ikonostas, z którego po zaadaptowani świątyni przez wyznawców rzymskokatolickich usunięto carskie wrota oraz drzwi diakońskie.

Cerkwi w regionie znajdziemy kilkadziesiąt. Nie sposób wymienić wszystkich, nie jest też możliwe zwiedzenie każdej w ograniczonym czasie. Większość obiektów jest obecnie znakomicie opisana w internecie, a ja na koniec pozwolę sobie wspomnieć jeszcze o trzech.

Cerkiew p.w. Zaśnięcia Bogurodzicy w Andrzejówce pochodzi z lat sześćdziesiątych XIX wieku. Wewnątrz znajduje się oryginalny ikonostas pozbawiony wrót oraz polichromia. Dolina Popradu, w której znajduje się wieś, jest zachodnią granicą występowania łemkowskich cerkwi w Polsce.

Cerkiew śś. Kosmy i Damiana w Piorunce to kolejna świątynia wzniesiona pod koniec XVIII wieku na fundamentach starszej budowli. Wewnątrz znajduje się ikonostas złożony z elementów z różnych epok, uzupełniony kopiami skradzionych ikon.

Dziewiętnastowieczna cerkiew św. Michała Archanioła w Polanach także została wzniesiona na miejscu świątyni z 1667 roku. Wewnątrz znajduje się kompletny ikonostas z XIX wieku z malowanym baldachimem, późnobarokowy ołtarz z obrazem Piet z XVIII wieku oraz barokowa ambona z 1700 roku.

Tutaj znajduje się mapa z zaznaczonym położeniem 62 cerkwi Beskidu Sądeckiego i zachodniej części Niskiego. Czerwonymi ikonami oznaczone są obiekty opisane powyżej. Dla zainteresowanych tutaj znajduje się plik KZM

Zdjęcia powstały przy pomocy obiektywu Irix 11 mm i aparatu Pentax K1

Zapraszam na film, gdzie można obejrzeć także ujęcia z drona autorstwa Roberta Sadowskiego.