Do krakowskich tradycji należy coroczne obowiązkowe wyjście w góry na krokusy, które zastąpiło topienie marzanny, znane z innych rejonów Polski. Oczywiście to taka bajka, którą właśnie wymyśliłem, pewno żeby zagrać na nosie Warszawiakom, którzy do łąk z krokusami mają dalej. Prawdę powiedziawszy, jak każda tradycja, ta także już dawno mi się znudziła, ale co roku ktoś mnie wyciąga na kolorowe łąki, a poza tym to jednak wyprawa w góry, która sama w sobie jest przyjemnością.

Mówiąc „krokusy”, większość myśli o Polanie Chochołowskiej. Jeszcze niektórzy o Hali Krupowej. A tymczasem na końcu wsi Obidowa ciągną się kilometry łąk, na których pod koniec marca wyrasta mnóstwo tych kwiatów.

Miałem ze sobą pierwszy z serii manualnych obiektywów Tokiny, Firin 20 mm o świetle F/2. Oczywiście kusiło mnie otworzyć go do końca, czym zaprzeczyłem przekonaniu o niedostępnej małej głębi ostrości tak szerokich szkieł i nieładnemu rozmyciu planów spoza głębi.

Obidowa to wieś wcięta głęboko w zimną dolinę Lepietnicy. Niedługi potok jest wyjątkowo wartki, ponieważ niesie wody z zachodnich Gorców, w których czasem mocno pada.

Koniec marca to dopiero początek krokusów. Możemy je znaleźć na dnie doliny. Wyżej, idąc w kierunku Starych Wierchów (973 m), znajdziemy je za tydzień — dwa.

Przedwiośnie to także nieco jesieni. Niektóre drzewa wciąż trzymają liście z tamtego sezonu, teraz już zupełnie rude.

Droga na Turbacz (1310 m). Kusi robienie zdjęć otwartym obiektywem. Jest niesamowicie ostry, a otwarcie umożliwi dodanie szczypty plastyki wychodzących z głębi ostrości ostatnich planów.

Hala Turbacz w śniegu. Dwadzieścia milimetrów na pełnej klatce to akurat ogniskowa do takich widoków.

Wspaniała transmisja. Słońce w kadrze nic nie robi tej konstrukcji, a niezwykle dynamiczna matryca Sonego umożliwia wyciąganie szczegółów i kolorów z cieni.

Malownicza kaplica w drodze na Bukowinę Obidowską (1039 m)

Raz jeszcze zdjęcie ze słońcem w tle, zimą, jesienią i ostrą każdą gałązką.

Zdjęcia powstały przy pomocy obiektywu Tokina Firin 20 mm i aparatu Sony A7R

Zapraszam na film, z którego dowiemy się także jak sobie radzić z kolorami kwiatów.