Czasem zawodowo bywamy w ciekawych miejscach i zwykle mamy tylko chwilę, by przyjrzeć się odwiedzanemu miastu. Z założenia rezygnujemy wtedy z fotografowania, bo przecież nie mając takiej swobody — nie warto. A to nieprawda. Mając nawet chwilę, możemy zrobić kilka ciekawych zdjęć nie tylko miejscom zwykle odwiedzanym przez turystów, ale i takim, które stanowią dla nas wartość dlatego, że są inne — choćby metro czy tramwaje.

Pamiątkowe zdjęcie z rynku ociera się o kicz powielany miliony razy, ale dlaczego właściwie nie mielibyśmy sobie zrobić takiej pamiątki?

Nie zawsze musimy się silić na oryginalność. Czasem trzeba zadać sobie pytanie: czy taki obraz podoba mi się? Jeśli tak, to róbmy zdjęcia dla siebie i cieszmy się nimi.

W delegacjach często podróżuje się lokalnymi środkami transportu. Cóż to za wspaniały temat dla fotografa!

Nowoczesne matryce zniosą bez problemu czułości rzędu 1600 ISO i więcej. Zatem do takich zdjęć statyw jest niepotrzebny.

Kadrując będziemy straszyć ludzi. Aparat swobodnie wiszący na szyi, dyskretnie rejestrujący ujęcia, pozostanie niezauważony. W tym wypadku szeroki, manualny Irix świetnie się spisuje, ponieważ nadmiar kąta pozwala na rekadrowanie nieprecyzyjnie skomponowanych, bo robionych z ukrycia zdjęć, a brak autofocusa gwarantuje ostrość każdego ujęcia.

Temat do fotografowania można znaleźć nawet podczas kupowania pamiątek.

Czasem wystarczy wyskoczyć na chwilę z metra czy tramwaju, by znaleźć się w ciekawym miejscu.

Pogoda nie rozpieszczała, ale obecnie można sobie z tym radzić przy pomocy komputera.

Zdjęcia powstały przy pomocy obiektywu Irix 11 mm i aparatu Nikon D810.

Zapraszam na film, z którego dowiemy się także jak sobie radzić z nieciekawą pogodą na zdjęciach.