Ania bierze udział w biegach ekstremalnych i postanowiła zrobić sobie sportową sesję zdjęciową w terenie. Podczas sesji korzystaliśmy z trzech lamp Reporter 360 TTL, które mogą pracować samodzielnie, zasilane z własnego akumulatora. Wieczorem o tej porze roku światło jest skąpe więc oświetlenie dodatkowe jest niezbędne, ale ważne jest też to, że takimi lampami możemy tworzyć własne scenerie światła, niezależne od zastanego.

To zdjęcie zostało zrobione już po zachodzie słońca, ale jedna z lamp symuluje tutaj światło słoneczne z wyraźnymi cieniami.

Oświetlenie konkurujące ze słonecznym wymaga naprawdę silnych źródeł światła. Jak widać, Reporter dał radę. Wydłużony czas to zamierzone działanie, które miało na celu dodać scenie nieco dynamiki.

Ciekawy sposób świecenia polega na ustawianiu źródła światła za oświetlanym obiektem, tak by samego źródła nie było widać.

W tej scenie brały udział trzy lampy, z czego dominującą była lampa z lewej strony. Jednak bez tła, w którym kryło się zachodzące słońce — czwarte źródło światła — zdjęcie nie miałoby takiego klimatu.

Zdjęcia powstały przy pomocy obiektywów Tokina 16-28 oraz 70-200, aparatów Canon 5DII oraz Nikon D810 i zestawu lamp Quadralite Reporter 360 TTL

Zapraszam na film, z którego dowiemy się także jak sobie radzić z przebarwieniami na twarzy podczas robienia zdjęć zimą.