Dolina Kamienicy wraz z przyległymi szczytami to moje ulubione miejsce wypadowe. Zupełnie niepopularne, najpewniej z powodu braku schronisk, puste i malownicze, zwłaszcza jesienią. Sama Kamienica także jest bardzo urokliwym potokiem i często testuję tam nowinki ze świata fotografii. I tym razem przyszło mi testować kolejne rybie oko.

Postanowiłem ambitnie pokazać obrazy z fisha ukrywając jego podstawową właściwość zakrzywiania geometrii. O ile przy architekturze jest to niemożliwe, przyroda często oferuje kadry, w których nie ma linii odniesienia.

Na stokach Myszycy (877 m) można znaleźć ruiny nie tylko bacówek, ale i psich bud.

Na tym zdjęciu właściwie nie widać, że to fish. A to przecież ogniskowa 8 mm

Pełnia jesieni to cudowne kolory. Leniwie zachodzące słońce doskonale współgra z barwami drzew.

Odwiedzany już kiedyś przeze mnie wodospad Spad.

Obiektyw ma bardzo małą odległość ostrzenia minimalnego, dzięki czemu można go wręcz zanurzyć w przydrożnych strumykach.

Bliskie pierwsze plany umożliwiają silne przerysowania z korzyścią dla kadrów. Niemożliwe byłoby uzyskanie takich zdjęć dłuższymi ogniskowymi.

Zanurzyć można się także wśród liści.

Kusiło mnie jednak ujęcie typowe dla rybiego oka, z zaokrągleniem geometrii.

Klasyczne ujęcie dla fisha, lecz nietypowa treść zdjęcia — to tylko przydrożna kałuża. Zwróćmy uwagę, że nawet przy tak krótkiej ogniskowej można rozmyć tło.

Szukanie nietypowych kadrów, które zagrają z rybim okiem, może być fajną zabawą.

Zdjęcia powstały przy pomocy obiektywu Meike 8 mm Fisheye i aparatu Nikon D5300

Zapraszam na film, z którego dowiemy się jak okiełznać rybie oko.