Woda mineralna, którą wielu z nas kupuje w sklepach, zwykle zwraca uwagę atrakcyjnym zdjęciem górskiego źródła. Większość tych wód nie ma jednak z takim źródełkiem wiele wspólnego, ponieważ są one zwykle mało wydajne, a poza tym ich skład jest nietrwały i po kilku dniach w butelce pojawiłby się osad, który zniechęciłby do zakupu. Jednak istnieją takie źródła, tylko trzeba znać miejsce ich położenia. Zapraszam na poszukiwania jednego z nich.

Wyprawę zaczniemy w Piwnicznej Zdroju. Są tam pijalnie mineralne, ale my szukamy źródeł dzikich. Udajemy się zatem do dzielnicy Zawodzie i kierujemy w górę. Po drodze warto sfotografować kalinę, otwierając obiektyw do końca.

Droga na Granicę (715 m) dzieli Dolinę Popradu od wsi Łomnica, do której jeszcze powrócimy.

Jarzębiaki to niezwykle malownicze osiedle położone wysoko ponad Piwniczną, w którym można znaleźć takie domy, wciąż zamieszkałe.

Opuszczamy cywilizację, kierując się na na Pisaną Halę. Mijamy łąki, na których czasem możemy spotkać pasące się konie.

Okolice Pisanej Hali pokrywają polany pełne wrzosów. Wczesną jesienią mienią się fioletem, który wynagradza brak jagód występujących tu obficie w sezonie. Ponownie otwarty obiektyw i minimalna odległość ostrzenia.

Pasmo Jaworzyny wieńczy czerwony szlak ciągnący się aż do Krynicy. Na wysokości około tysiąca metrów co jakiś czas możemy spotkać ostańce.

Przed Wierchem nad Kamieniem (1084 m) jedną z leśnych dróg schodzimy ze szlaku w kierunku południowym. Po chwili pojawiają się polany i bacówki, niektóre zrujnowane, inne zaś nadające się na nocleg.

Wieczór, więc czas na małe co nieco. Duży, płaski kamień przed bacówką świetnie nada się na palenisko.

To będzie burzowa noc. Ciekawe ilu turystów skorzystało już z gościnności tej opuszczonej chatki...

Wracamy do Łomnicy wzdłuż potoku Łomniczanka, z minuty na minutę coraz bardziej wartkiego. Przyda się statyw bądź podstawa dla aparatu, gdyż czas naświetlania wynosi tu pół sekundy.

I oto nasze źródełko. Woda o bardzo dużej zawartości soli mineralnych oraz dwutlenku węgla wypływa ze skały. Czerwony osad stanowią sole żelaza, które rozkładają się w chwili, gdy część dwutlenku węgla może opuścić wodę po podziemnej wędrówce.

Czerwone osady tworzą niezwykle malownicze kadry. To unikalne miejsce obfituje w kilka źródeł położonych blisko siebie o mocno zróżnicowanym składzie.

Zdjęcia powstały przy pomocy obiektywu Irix 15 mm i aparatu Canon 5DII